• Jacek - Przeszkodowo.pl

Śląska Liga OCR #4 - Eko-Okna Runners - relacja

Okno na świat OCeRów - pod takim tytułem odbyły się w niedzielę, 10 marca 2019r., czwarte zawody w ramach Śląskiej Ligi OCR. Gospodarzem była drużyna Eko-Okna Runners, a miejscem zawodów było podwórko jednego z domów w Raciborzu. Czy to się mogło udać? Zapraszam do relacji.


Czwarty pojedynek był wyjątkowy pod każdym względem.

  • Pierwsze wydarzenie poza Metropolią Górnośląską.

  • Pierwsze wydarzenie zorganizowane pod chmurką.

  • Pierwsze wydarzenie zorganizowane w ogródku ;-)

  • Pierwszy raz trochę pobiegaliśmy.

  • Pierwszy raz zadanie eliminacyjne było tylko jedno.

  • Pierwszy raz mieliśmy okazję "testować" przeszkody.

  • Pierwszy raz zawodnicy otrzymali pakiet startowy.

  • Pierwszy raz losowano nagrody wśród wszystkich uczestników.

  • Pierwszy raz zastosowano nowy system zliczania punktów.

  • Pierwszy raz w Lidze wziął udział prezes OCR Polska.

  • Pierwszy raz w Lidze wzięła udziała zawodniczka XRunnersów.

  • itd, itp, ale jak to wszystko zagrało?

Jednym słowem, a właściwie dwoma: Bardzo dobrze :)


Sponsor Eko-Okna zafundował przepyszne pączki, mniam.

Organizacja zawodów dla kilkudziesięciu zawodników OCRowych na podwórku jednego z domów może wydawać się szalonym pomysłem. Jednak gdy ma się dość spory ogród, a przede wszystkim serce i pasję do OCRów oraz oddaną sprawie ekipę to wszystko jest możliwe.


Drużyna Eko-Okna Runners pokazała, że nawet na swoim podwórku (dosłownie) można zorganizować bardzo fajny tor. Przeszkody zbudowane własnoręcznie doskonale się sprawdziły i przetrwały nawałnicę ocr'owych dzików. Był to dla nich sprawdzian przed wykorzystaniem ich w "Bieg Cichociemnych im. por. "Freza"", który odbędzie się 27 i 28 kwietnia w Raciborzu.


Między przeszkodami były dość spore (w porównaniu z poprzednimi edycjami) odcinki biegowe, w sumie dały one około 750 metrów do przebiegnięcia. Niby nie dużo, ale jako całość dało w kość.



Walka do ostatnich metrów w wykonaniu K. Budzisza z Sociosów.


Wśród przeszkód warto wymienić "Bizona" konstrukcję a'la rigi z Barbariana, która była właściwie trzema odrębnymi rigami. Były kółka, drabiny, deski, kulki, opony, itd. wszystko co potrzebne do szczęścia :-)


"Bizon" a na nim Piotr Bomba z Husaria Katowice oraz Indian z Eko-Okna.


Oprócz tego była ścianka dwa w jednym - z jednej strony skośna, a z drugiej pionowa, ze względu na szeroki "parapet" wcale nie prosta do pokonania nawet dla wysokich osób.


Ścianka "dwa w jednym" i Julia z Watahy w swoim naturalnym środowisku tzn. w powietrzu.

Była jeszcze porodówka, zasieki, mniejsze ścianki, równoważnia, belka pozioma oraz dwa bardzo fajne low rigi - trzeba przyznać, że dość wymagające.


I znów Julia, tym razem nie w powietrzu a blisko ziemi.

Oprócz przeszkód było jeszcze kilka zadań crossfitowych: przysiady z kettlem, burpees'y z wynoszemieniem piłki, spacer farmera, wykroki, itd.


Najlepsi robili tor w trochę poniżej 8 minut, średnia to jakieś 15 min, ale i tak 40% zawodników wliczając kary miało ponad 20 minut wpisane w wynikach.

Nieźle jak na 750 metrów, ale o to chodzi, żeby za łatwo nie było.


Precyzując o co chodzi z karami, to przyjęto zasadę, że zawodnik ma 2 podejścia do każdej przeszkody. Jeśli nie zaliczy jej w całości to ma 5 min kary. Limit czasowy na cały tor to 20 minut, gdy się skończył to doliczano 5 minut za każdą niepokonaną przeszkodę.


Oczywiście nie mogło zabraknąć klasyki gatunku czyli Spacer Farmera.

Moim zdaniem ten system się sprawdził.

Kolejna fajna sprawa to puszczanie zawodników co 5 minut. Cóż trzeba było szybko biec, aby nie dać się dogonić, inaczej należało przepuszczać tych szybszych na przeszkodach, co jest zrozumiałe i było dobrą zasadą aby ich nie blokować.


Sprawdził się również nowy system zliczania punktów i tym razem wyniki po eliminacjach były ogłoszone bardzo szybko.


Praca nie lekka, ale efektywna - prawdziwemu dzikowi żadne warunki nie straszne.

Dodając do tego sprawnie przeprowadzony finał oraz ceremonię wręczenia nagród, całe zawody zmieściły się w rozsądnym przedziale czasowym. Biorąc pod uwagę wiatr, lekki deszczyk i chłód było to przyjęte z aprobatą :).


Pozytywnie zaskoczył również pakiet startowy, pierwszy raz zawodnicy, którzy nie stali na podium wrócili z czymś więcej niż z dyplomem.


W dodatku wśród wszystkich zawodników rozlosowano dwa vouchery na "Tough Mudder", który odbędzie się 29 czerwca w Katowicach.


Zwycięzcy dostali vouchery na Barbarian Arrow, za drugie miejsca były vouchery na Bieg Ciochociemnych im. por. "Freza",a wszyscy medaliści wrócili do domów bogatsi o supelmenty od Pakershop.pl.


Piotr z Eko-Okna z dumą prezentuje nagrody od sponsora.

Tak więc organizacyjnie jest coraz lepiej i Śląska Liga OCR rozwija się w bardzo dobrym kierunku.


Jeśli organizatorzy utrzymają takie tempo rozwoju to o Finał Ligi jestem spokojny. A ten dopiero 14 kwietnia. Ponieważ nic jeszcze nie jest przesądzone kto zostanie zwycięzcą, jest więc jeszcze trochę czasu na poprawę formy.


Finał zapowiada się więc iście epicko, gdyż oprócz walki do ostatnich metrów o pierwszy tytuł królowej i króla Ligi, to odbędzie się on na największym w Polsce torze przeszkodowym czyli w OCR Village koło Częstochowy. Ciężko wyobrazić sobie lepsze miejsce na finał Śląskiej Ligi OCR.


Grzegorz z Sociosów w walce o finał na jednym z low rigów.

Wiem, że już się strasznie rozpisałem, więc postaram się od teraz bardziej streszczać, ale mam jeszcze kilka ciekawych informacji.


Warto zaznaczyć, że rekreacyjnie w zawodach wziął udział prezes OCR Polska - Jacek Kozicki, jak przyznał, że był to pierwszy start od 3 lat.


W Lidze zadebiutowała również Ola Grobelny z XRunners, obecnie jedna z najlepszych w Polsce zawodniczek OCR młodego pokolenia. O jej klasie niech świadczy między innymi zdobyty tytuł objawienia roku 2018 na Gali Orły OCR.


Veni, Vidi, Vici w wykonaniu Oli z XRunners

Jej start był jednak daleki od rekreacji i Ola zdecydowanie wygrała w kat. kobiet jako jedyna nie zbierając żadnej kary. Warto dodać, że w finale tor był zmodyfikowany i została dodana np. długa kołkownica, którą Ola również pokonała jako jedyna z kobiet.


Tak wiem, to nie jest Ola, ale chciałem pokazać kołkownicę. A na zdjęciu Michał z...cóż na razie niezrzeszony, ale ocr'owe ptaszki ćwierkają, że wkrótce to się zmieni.

Podsumowując było super !!! i każdy kto może niech przybywa na Finał.


P.S. oto wyniki z tego wydarzenia:

Klasyfikacja Kobiet: 1. Aleksandra Grobelny - xRunners 2. Julia Maciuszek - Wataha Grupa Treningowa 3. Donata Chmielorz - Carbon OCR Racing Team


Zwyciężczynie 4. pojedynku Śląskiej Ligi OCR.

Klasyfikacja Mężczyzn: 1. Krzysztof Budzisz - Socios Silesia 2. Michał Grochoła 3. Piotr Król - Socios Silesia


Zwycięzcy Śląska Liga OCR no.4.

Klasyfikacja Drużynowa: 1. Socios Silesia 2. Lubię Burpees'y 3. Eko-okna Runners Team


Klasyfikacja Drużynowa.

P.S. 2 - o atmosferze na zawodach już nawet nie ma co pisać, zostaliśmy po prostu wspaniałą ocr'ową rodziną #ponadpodziałami. O dobrej atmosferze niech świadczy między innymi spontaniczne "suszenie prania" :D


Zawody, zawodami, ale pranie musi być zrobione :D

P.S. 3 - no dobra, żartowałem - pora kończyć relację i do zobaczenia na Finale gdzie rozstrzygnie się kto zostanie pierwszą historyczną zwyciężczynią oraz pierwszym zwycięzcą Śląskiej Ligi OCR.


I jeszcze kilka fotek na koniec, a pełna galeria i relacja video za kilka dni. Stay tuned.





153 wyświetlenia