• Jacek - Przeszkodowo.pl

Biegun - Gniew Bosmana - relacja

Aktualizacja: lip 14



W dniu 04.07.2020 miał miejsce Biegun - Gniew Bosmana, bieg przeszkodowy wg zasad World OCR, które zapewne już wkrótce coraz częściej będą stosowane na innych biegach OCR. Jak to się sprawdza w praniu dowiecie się dzięki relacji Donaty, która napisała ją dla Was, za co należą jej się ogromne podziękowania.



Biegun (definicja z „internetów”) - miejsce z jakiegoś względu najdalsze lub posiadające ekstremalne cechy.

I wszystko się zgadza!

Organizatorzy Biegun OCR już nieraz Nas zaskakiwali, często szli pod prąd i na przekór ogólnie przyjętym regułom. Po mocno przesuwanej wiosennej edycji biegu mogliśmy usłyszeć o nowych zasadach opartych na wytycznych World OCR, the Fédération Internationale de Sports d’Obstacles (FISO), czyli tylko i wyłącznie z jedną możliwością podejścia do przeszkody - spadasz, błąd, coś idzie nie tak.... i oddajesz opaskę (organizator wyposażył zarówno kobiety jak i mężczyzn w dwa dodatkowe „życia”, a tracąc trzecie, wypadasz z klasyfikacji elite).


Ponadto aby wykluczyć sytuacje celowego oddania papierowej opaski, by być pierwszym na mecie, za każde z utraconych żyć zawodnik musiał odpowiednio wykonać jedną lub dwie pętle karne naszpikowane niespodziankami w postaci obciążeń (łańcuchy, spacer farmera) i odcinków do czołgania.




Tak też było na letniej edycji pt. Gniew Bosmana, z tą różnicą, że organizatorzy powrócili do tradycyjnych dwóch pętli dla zawodników elity oraz dowolnej ilości dla zawodników open.

Co mają na celu nowe wytyczne?

Jest to najprościej w świecie najlepsza weryfikacja zawodnika. Może brutalna i zero jedynkowa, ale bardzo rzetelna – albo potrafisz pokonać przeszkodę albo nie!

Tzw. „piknikowanie” przy trudnych technicznie czy np. długich, męczących combosach jest w świecie OCR znanym zjawiskiem, gdzie po pierwsze mamy zawodników podejmujących kolejne i kolejne próby pokonania przeszkody, po drugie nadbiegają następne fale osób chcących podejść do swojej pierwszej próby i po trzecie w finale wielki zator oraz z punktu widzenia sędziego sytuację nie do upilnowania (lub też bardzo ciężką do upilnowania).


Przy zastosowaniu wytycznych FISO, przygotowaniu odpowiedniej ilości torów na każdej przeszkodzie, Biegun OCR zapewnił zawodnikom pełną przepustowość na trasie biegu. Zaznaczę tu też, że fale Open również miały tylko jedną możliwość pokonania przeszkody ( ilość pętli karnych również zależała od ilości niepokonanych przeszkód – sędziowie robili znaczniki na rękach uczestników – co za tym idzie mogło być ich całkiem sporo :P).

Osobiście bardzo stresowałam się tym rozwiązaniem i moje wątpliwości budziły nie przeszkody techniczne ale przede wszystkim te, które często polegają na balansie, a ich trudność mocno się podnosi przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych np. śliskie, ubłocone równoważnie :P i inne mokre wariaty ha ha ha.


Jak się okazuje strach ma wielkie oczy i pomimo że na trasie znalazło się dużo wody, nawet przed technicznymi przeszkodami, była szansa ukończyć bieg zachowując komplet opasek. A dla wytrawnych biegaczy przeszkodowych jak np. dla Wiktora Wójcika nawet jedna karna pętla nie była przeszkodą aby stanąć na najwyższym stopniu podium – polecam obserwować sylwetkę tego zawodnika bo może mocno namieszać na arenie Ninja i OCR.


Czy nowe zasady mają wady?

Reasumując na pewno mają bardzo dużo pozytywów, ale......... zawsze jest jakieś małe „ale” - nie zapominajmy, że biegi są dla Nas wielokrotnie formą nauki i obycia z przeszkodami. Dając zawodnikom open, którzy w przyszłości chcieliby wstąpić w szranki rywalizacji elite, tylko jedną możliwość pokonania przeszkody, może im utrudnić „rozeznanie terenu”. Ale może po prostu to ja się czepiam :P ;) - ode mnie bardzo duży plus dla Biegun OCR.


Czy za tą zasadą pójdą inni organizatorzy biegów? Osobiście mam swoje typy, które świetnie wpasowałyby się w nowe regulacje, ale jak będzie czas pokaże.

Na pewno najbliższe Mistrzostwa Polski pod patronatem OCR Polska i w przyszłości również Polska Liga OCR będzie odbywać się na podstawie wytycznych FISO.

A jakie są Wasze opinie? Czy to jest dobre rozwiązanie? Czy w tym kierunku rozwinie się rynek biegów przeszkodowych w Polsce? Nie zapominajmy, że to jest komercja i organizatorzy muszą zarabiać przyciągając nowych konsumentów.


Donata.


335 wyświetlenia